Impresja na temat świadomego wpływania na Google
Źródło: INFOGURU.PL - Blog o Internecie - http://infoguru.pl/?id=89&src=print
O tym jak zdobyć wysoką pozycję w Google powstało tak wiele stron internetowych, forów, grup dyskusyjnych, że ciężko je wszystkie przeczytać (a nawet zliczyć). Pewnie samo Google zastanawia się dlaczego w miarę przejrzysty i logiczny algorytm ustalania pozycji strony w indeksie stron jest przedmiotem para-naukowych badań, analiz i mitów. Ale tym więcej się piszę o Google tym lepiej dla Google :) Pożądanie bycia na szczycie wyników jest bardzo zauważalne i odczuwalne i nie można zupełnie się temu zjawisku dziwić skoro dobry wynik to najlepsza forma dotarcia do potencjalnego klienta. Powstało wiele firm, które przypisują sobie pole działalności jak optymalizacja stron, pozycjonowanie stron, SEM, SEO. Osobiście uważam, że nie ma czegoś takiego jak pozycjonowanie i działalność w/w firm jest wykorzystywaniem powszechnej niewiedzy.
Tak naprawdę liczy się treść, dobra treść i stały jej "dopływ". Wszelkie kombinacje jak wpychanie w kod strony niezliczonej ilości słów kluczowych oraz cała rzesza działań uznanych powszechnie za nieetyczne kończą się prędzej czy póżniej źle (np.: wyrzuceniem danej strony z indeksu Google na kilka miesięcy).
Faktem jest, że strona powinna być zoptymalizowana pod wyszukiwarki, linki do poszczególnych pod-stron powinny mieć postać "opisową" (np.: zamiast "domena.com/strona.php?id=4" "domena.com/nazwa-usługi.html") a same nagłówki artykułów pisane z zamysłem. Trzeba zaznaczyć, że Polacy muszą się bardziej natrudzić w kwestii optymalizacji treści pod wyszukiwarki niż np.: kraje anglojęzyczne. Deklinacja i koniugacja skutecznie utrudniają nam sprawę. Pisząc tekst na stronę internetową warto pisać ew. słowa kluczowe/nagłówki w takiej postaci w jakiej ktoś mógłby je wpisywać w wyszukiwarkę Google czyli najczęściej w mianowniku a nie z końcówkami "ą", "ę", "ów", które najczęściej nam się przydarzają chcąc pisać po ludzku...

Jak powszechnie wiadomo ważne są też linki z innych serwisów prowadzące do naszej treści i na ten element mamy zdecydowanie mniejszy wpływ. Mniejszy wpływ nie oznacza że nie możemy nic z tym zrobić - przykładowo możemy pisać komentarze do artykułów na innych stronach. Często w takich komentarzach możemy umieścić link do naszej strony.
Artykuł Using Flash In Good Web Design opublikowany na CaveJunctionNews.com jest znakomitym przykładem realizacji złudnej wizji pozycjonowania stanowiąc - przy okazji - przykład nieetycznego podejścia do tego tematu. Artykuł ten nie ma żadnej realnej wartości dla Internauty lecz zawiera ponad-standardową liczbę linków (7) do dokładnie tej samej witryny. Linki te oczywiście zawierają odpowiednie słowa kluczowe... co dowodzi, że zamysłem autorów nie była kreacja wizerunku firmy posiadającej jakikolwiek know-how a próba wpłynięcia na wyniki wyszukiwania w Google.
Przypomina mi się stare hasło: "Content is the King"... i dziwi mnie że tak rzadko jest realizowane.

Komentarze (0) |
- nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.Śledź komentarze do tego wpisu przez RSS
Komentarze zablokowane