iThink that Web 2.0 wyłączył sporo mózgów

Źródło: INFOGURU.PL - Blog o Internecie - http://infoguru.pl/?id=68&src=print


Kliknij aby powi?kszy?...
iThink.pl - kolejny serwis Web 2.0

Ręka do góry kto jeszcze nie pomyślał o stworzeniu własnego serwisu Web 2.0. Brak rąk w górze? Tak myślałem...

iThink.pl to platforma do publikacji własnych artykułów i wizja tworzenia tzw. dziennikarstwa obywatelskiego, pisania z potrzeby wyrażenia się a nie dla zarobku. Ten kogo nie chce Newsweek ani Przekrój może wypowiedzieć się na łamach iThink.pl i zgarnąć komentarze, np. aby nabrać pewności siebie albo finalnie zakopać się w piachu.

Nieodzownym elementem witryn Web 2.0 jest licencja Creative Commons pozwalająca na dalsze niekomercyjne rozpowszechnianie treści

Nie chciałbym się wypowiadać odnośnie do poziomu merytorycznego jakie reprezentują niektóre artykuły gdyż jest to kwestia niezależna od twórców serwisu, chciałbym natomiast rzucić kilka frazesów co do użyteczności iThink.pl jako serwisu internetowego dla Internautów, którzy korzystają również z serwisów NieWeb2.0.

Fascynacja tworzeniem niezliczonej ilości serwisów Web 2.0 przypomina mi fascynację macromedia flash. Swego czasu furorę robili webmasterzy potrafiący przełożyć własną interpretację misji firmy na kaskadę ruchu, dzwięku, kształtów i kolorów. Komunikacja i potrzeba jasnego i łatwego dotarcia do Internauty była trzeciorzędna. Flash był na topie i ten kto nie inwestował w skaczącą nawigację i obracające się logo zdawał się nie chcieć istnieć.

Podstawowy element każdego serwisu Web 2.0 to możliwość oceniania treści

Z nadejściem serwisów Web 2.0 problem pojawił się ponownie. Wiadomo jakie są wyznaczniki Web 2.0 i wiadomo że trzeba je mieć wszystkie bo inaczej - nie daj Boże - ktoś stwierdzi że dany serwis to tylko Web 1.9! Web 2.0 to przede wszystkim chmurka tagów - symbolizująca najczęściej pojawiąjące się słowa kluczowe którymi opisują treść Internauci, możliwość oceniania i komentowania oraz licencja creative commons uprawniająca do dalszego niekomercyjnego rozprowadzania treści uznająć pierwotne autorstwo.
Określone wyznaczniki co jest Web 2.0 a co nie jest i fakt że wszystko musi być Web 2.0 powodują, że wpycha się do serwisów WWW elementy Web 2.0 niezależnie czy będą służyły czemukolwiek lub komukolwiek czy nie. Jak w przypadku Flasha, kwestie użyteczności, LOGIKI, dostępności i funkcjonalności znowu gdzieś zaginęły i znowu musimy czekać aż powrócimy do definicji serwisu WWW jako medium umożliwiające dwustronną, łatwą i jednoznaczną komunikację.


Kliknij aby powi?kszy?...
Wersja do łatwego czytania jest tak samo nieczytelna jak standardowa

iThink.pl jest przykładem tego, że nie liczy się dostępność ani użyteczność - liczy się wciśnięcie wszystkich elementów Web2 .0 w serwis WWW niezależnie od tego czy są one adekwatne do charakteru przedsięwzięcia czy nie. Tekst na stronie iThink.pl jest małoczytelny, wersja "do łatwego czytania" [?!?!?]] jest tak samo nieczytelna. Wszystkie "niezbędne" elementy tworzące serwis Web 2.0 są sklejone bardzo tanim klejem. Moim powątpiewaniem obdarzam "chmurkę tagów" i jej sens istnienia w tym serwisie skoro podstawowym mechanizmem klasyfikowania jest dominująca tematyka artykułu wedle oceny samego autora. Wybieram artykuły z dziedziny "Hobby" i co..... obok widze że Internauci "otagowali" te artykuły jako "hobby". Czy mam w związku z tym jakąś dodatkową wiedzę? Raczej nie. Czy mam jakąś dodatkową funkcjonalność? Raczej nie.

Sprawa "chmurki tagów" zupełnie inaczej przedstawia się w serwisach z fotkami czy linkami. Tworzenie 1000 kategorii które mogłyby pomieścić różne fotografie jest bez sensu. Danej fotki czasami nie można jednoznacznie sklasyfikować. Wyszukiwanie tego co chcemy podająć kilka słów kluczowych to genialne ułatwienie. W serwisach typu Gwar.pl i Wykop.pl chmurka tagów to potężne narzędzie socjologiczne.....wiemy co w danej chwili jest "gorące". Jakie tematy są aktualnie najczęściej czytane. Zbieżność między bieżącymi wydarzeniami o kształtem "chmurki tagów" jest zaskakująca.

Wg mnie tzw. chmurka tagów nie ma racji bytu na iThink.pl

iThink nie jest wcale unikalny ale dobrze że jest. Każdy może wypisać się do woli a ci co nie chcą pisać aby pisać mogą sobie poczytać, pogłosować i mieć poczucie że też "wpływają" na kształt serwisu. Treść oparta jest na licencji Creative Commons - możecie ją sobie zabrać i opublikować u siebie nie płacać autorowi (Uwaga! tylko dla celów niekomercyjnych i z podkreśleniem oryginalnego autorstwa).

Wiecie dlaczego serwisy Web 1.72 są lepsze od serwisów Web 2.0? Dlatego, że mając swój własny serwis internetowy (np. w formie bloga) blog można sobie pisać samemu i we własnym mniemaniu nie ma się do czynienia ze śmietnikiem. Serwisy tworzone przez Internautów to coraz większy bajzel za który nie można nikogo konkretnego winić.

Ja na przykład jestem bardzo zadowolony z tego wpisu. Pewnie boli Cię że nie możesz kliknąć na malutki minusik i "skopać" go w dół. Ha!

adam zygadlewicz | o mnie | kontakt

Komentarze (2) |
Śledź komentarze do tego wpisu przez RSS

  1. CO do tagowania to zupelnie sie nie zgodze. W przypadku iThink ma to duze znaczenie. Jak zauwazyles jest tam wiele kategorii, dla przykladu poruszone przez Ciebie `Hobby`. Wyobrax sobie, ze zbierasz znaczki i wchodzisz do Hobby, a tam wszystko razem wziete. Tagi pozwalaja wybrac te artykuly, ktore dotycza znaczkow.

    Czy teraz nadal twierdzisz, ze tagi sa niepotrzebne?

  2. ...i jeszcze jedno. Masz racje porowanie iThink.pl do gwar.pl, czy wykop.pl to ignorancja.
    To jak porownywanie mlyna do piekarni. Kazdy z nich dotyka chleba, ale spelnia rozne funkcje.

    Wykop moze korzystac z iThink, ale i iThink moze korzystac z Wykop.pl. Dzieki temu obydwa serwisy zwiekszaja swoj ruch. Wykop przez dodatkowy content, a iThink przez + na wykop.pl

Komentarze zablokowane

Pokaż swoje wnętrze